Projekt fotograficzny

Jeżeli ktoś przebywa w więzieniu 5 lub 10 lat, to jego najbliżsi od tylu nie mają jego aktualnego zdjęcia. Jeden z naszych kolegów siedział już 22 lata i jego dorosła już córka nie miała żadnego zdjęcia taty. Postanowiliśmy to zmienić. Dyrektor Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów pan płk. Bogdan Kornatowski kolejny raz złapał się za głowę, co też tym razem wymyśliliśmy. A wymyśliliśmy kolejne, drugie już spotkanie rodzinne, tym razem połączone z profesjonalną sesja fotograficzną. Udało się nam zaprosić do współpracy Piotra Maciaszka – architekta i fotografika. Piotr uruchomił swoich przyjaciół z Warszawska Szkoła Fotografii i Grafiki Projektowej i w ten sposób nieodpłatnie wypożyczyliśmy profesjonalny sprzęt oświetleniowy. Dołączyła też do nas Olga Dackiewicz, by profesjonalnie zająć się makeupem i Dorota Czeszejko-Sochacka, by prowadzić równolegle warsztat z robienia biżuterii.

Jak było? Wiele wzruszeń, ukradkowych łez i fantastyczna zabawa. Ekipa fotograficzna zwijała się jak w ukropie, dzieciaki z godziny na godzinę coraz bardziej szalały, pożerały pyszne i niezdrowe jedzenie, a ojcowie produkowali biżuterię i …  natychmiast ją wręczali córkom, żonom, siostrom i swoim mamom. Nikt nikogo nie pilnował. Nie było nikogo w mundurze.

I nagle koniec. Trzeba się żegnać. Jeszcze przed chwilą rozbawione dzieciaki milkną gdy ojcowie bez szemrania wychodzą z panami w mundurach. Nie potrafię opisać tej ciszy, która wtedy zapadła. Potem rodziny czekają na swoją kolej do wyjścia. Pierwsza krata, druga krata, zgrzyt wielkich kluczy. Jedne drzwi, drugie, trzecie i dźwięk elektrycznego otwierania. Potem już tylko kolejna kontrola torebek, odbiór telefonu i dowodu osobistego i wyjcie na wolność.

A same zdjęcia? Nie możemy ich opublikować, ale wierzcie mi, że nikt z was nie powiedziałby, że to „patologiczne” rodziny. Generalnie zdjęcia FANTASTYCZNE !!!

I taka wiadomość:

Witam serdecznie,

Uczestniczyłam w ostatnią sobotę w spotkaniu „Powrót Taty” w Areszcie Śledczym Warszawa Mokotów. Razem z Tatą Wojtkiem jesteśmy Państwu bardzo wdzięczni za takie spotkania. Dzięki trzem godzinom nie mamy w głowie tylko najważniejszych tematów do omówienia, nie goni nas czas. w końcu mogliśmy się zrelaksować i spokojnie porozmawiać, bez półgodzinnego stania przy kantynie, w miłej atmosferze, z dodatkowymi atrakcjami. Niby takie zwykłe małe rzeczy a jak bardzo istotne. Przekąski rewelacyjne, sesja była bardzo dobrym pomysłem, szczególnie dla dzieci, których Ojcowie mają jeszcze długi czas do wyjścia. Ja jestem osobiście bardzo zadowolona. Zdołałam w trakcie 3ch godzin lepiej poznać Tatę, np. zauważyłam to że jest on Gentelmanem Emotikon smile Co rzadko się w tych czasach spotyka. Bardzo miło mnie tym zaskoczył. Jestem z niego bardzo dumna. Nie mogę doczekać się jego wyjścia.
Państwu jeszcze raz bardzo dziękuję za możliwość poznania własnego Ojca i spędzenia z nim czasu jak inne dzieci, którzy mają Tatę przy sobie.
Proszę o informacje odnośnie zdjęć.

Pozdrawiam serdecznie,
Angelika

 

ekipa1

Paweł MaciaszekProjekt fotograficzny